Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d__y wzięte

Komedia to drugie imię Polaków. Dobrego humoru szukamy w skeczach, kabaretach, teatrach, filmach i oczywiście w książkach. Na zabawny tekst kultury jesteśmy w stanie wydać dużo, licząc na nagrodę ostateczną, którą okaże się głośny śmiech przeszywający monotonną prozę życia. Często okazuje się on marny, bo naciągany, jakby nierealny i wymuszony. Aby uratować sytuację i wprowadzić do swojego życia trochę uśmiechu nie należy szukać zbyt daleko, bo prawdziwym źródłem komedii jest nasza egzystencja często obracająca się w farsę, a jednak niepozwalająca nam, choć na chwilowe spuszczenie powietrza z tego napęczniałego i sztywnego balona konwenansów. Jeśli jednak zdecydujemy się podjąć wyzwanie, osiągniemy niebywały sukces w komediowym kunszcie, stworzymy dzieło uniwersalne i ponadczasowe, a jednocześnie pozbawione zadęcia, tak jak zrobiła to autorka książki “Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte“, Joanna Mokosa-Rykalska. Jaką receptę na sukces w rozśmieszaniu odkryła więc sama zainteresowana? Siedzieć… Siedzieć i obserwować, a odpowiedzi przyjdą same i odkryją dla nas nowe drogi percepcji. 

Szara rzeczywistość?

Joanna, bohaterka książki “Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte” to na pierwszy rzut oka przeciętna zjadaczka chleba. Oddychająca tymi samymi spalinami co my, patrząca zza okna na tę samą rzeczywistość. Matka, żona, sąsiadka i obywatelka. Niezwykły jest w niej jednak humor, dzięki któremu została zasłużenie mianowana Bareją w spódnicy. Joanna to wnikliwa obserwatorka, która siedząc z tyłu skanuje rzeczywistość, rozkłada ją na czynniki pierwsze, a co najważniejsze szydzi z niej i odbiera jej powagę, a tym samym ratuje nas przed niestrawnym na poważnie żywotem ludzkim. Przed dulszczyzną ratuje ją umiejętność śmiania się z samej siebie, ponieważ i ona staje się ofiarą swoich własnych pomyłek, porażek i rzeczywistości w niemiłym społeczeństwie, a także w dynamice interakcji z członkami rodziny i przyjaciółmi. Wszystko zostaje więc wyśmiane i sprowadzone do żartu. W ten sposób powstaje lektura idealna nie tylko na lato, ale każdą porę roku i każdy czas w życiu człowieka, kiedy warto zatrzymać się i zreflektować nad nonsensem, w którym przyszło nam egzystować, ale wszystko na lekko i z dużą dozą humoru. Tekst idealny na prezent dla ukochanej osoby i nie tylko. 

Zalety utworu

– czyta się płynnie

– posiada uniwersalny humor 

– czytelnik utożsamia się z bohaterką

– fabuła jest lekka i pozwala się odprężyć

– książka nie “na raz”, czytelnik z chęcią będzie do niej powracać